• Rekrutacja jak się do niej zabrać, żeby zatrudnić wymarzonego pracownika. Część I

    Większość artykułów na tym blogu powstaje pod wpływem wydarzeń, z jakimi się spotykam w mojej codziennej pracy. Pomysłów na nowe artykuły rodzi się w mojej głowie mnóstwo każdego dnia ale nie zawsze starcza mi czasu i siły, żeby je opisać a później sama tego żałuję.


    Temat rekrutacji chodzi za mną już od paru miesięcy, bo mam
    z nim chyba najczęściej do czynienia. Prawie każda osoba, z którą pracuje staje przed tym zadaniem i prawie każdy popełnia te same błędy.


    W tym artykule użyję przykładu lekarza weterynarii, bo jest to nadal najczęściej poszukiwany pracownik w naszej branży mimo, że te same zasady obowiązują przy zatrudnianiu na każdy rodzaj stanowiska.


    Większość z osób, które miałam okazję poznać, najprawdopodobniej z powodu braku wiedzy na ten temat i pomysłu, jak to zrobić, pisze na portalu takim jak np. VetContact ogłoszenie, które najczęściej brzmi tak :

    Zatrudnię lekarza weterynarii na stanowisko samodzielnego lekarza w Przychodni weterynaryjnej … do pracy przy małych zwierzętach. Praca na pełen etat. CV proszę wysyłać na adres ….


    Oczywiście czasami się zdarza, że są tam jeszcze jakieś dodatkowe informacje ale zazwyczaj, jest ich niewiele. Niektórzy podobne ogłoszenie zamieszczają na swoim profilu na facebooku i/lub na fanpagu przychodni.


    Pewnie nie powstał by ten artykuł, gdyby to działało ale najczęściej słyszę : „ nie ma lekarzy/techników/ludzi do pracy. Nikt się nie zgłosił …, nikt nie chce u mnie pracować…


    Dlaczego mamy tak słaby odzew na te ogłoszenia ?

    Powodów może być wiele, ja napiszę o podstawowych trzech :

    1. W ogłoszeniu nie ma prawie żadnych informacji na temat pracodawcy. Jeśli dodatkowo dana przychodnia nie ma swojej strony internetowej ( albo ma taką sprzed lat, niezbyt ładną ) a jej strona na facebooku nie ma prawie żadnych postów, oprócz tych na temat adopcji bezdomnych zwierzaków, to kto chciałby się na taką pracę zdecydować?
    2. W ogłoszeniu nie ma też informacji o etacie, który proponujemy czyli jakie są nasze oczekiwania i co proponujemy w zamian. Z tego ogłoszenia możemy wywnioskować, że szukamy lekarza z doświadczeniem czyli takiego, który pewnie już ma pracę a my chcemy, żeby ją zmienił i zaczął współpracować z nami, więc musimy go jakoś do tego zachęcić.
    3. Zamieszczamy ogłoszenie na jednym portalu, co prawda branżowym ale lekarz, który ma pracę i może byłby zainteresowany tym, żeby ją zmienić ale nie jest to jego priorytetem, dlatego może nigdy nie trafić na to ogłoszenie. Co do mediów społecznościowych to tu sytuacja wygląda lepiej, jeśli prowadzimy swój profil w taki sposób, żeby był widoczny dla znajomych a w tej grupie mamy osoby zainteresowane taką pracą lub chętne udostępnić to nasze ogłoszenie dalej.


    Od początku mojej pracy borykam się z problemem skutecznej rekrutacji i oczywiście jest ona trudniejsza w mniejszych miastach ale tak naprawdę dotyczy każdej części Polski. Nasz naród nie lubi się przeprowadzać, chętniej żyje w pobliżu rodziny i wycieczki za pracą w odległe tereny nie są równie popularne jak w innych krajach ale to nie oznacza, że nie można znaleźć
    dobrego pracownika. Obecnie mam coraz lepsze wyniki w tym temacie i nadal pracuję nad tym, żeby ta skuteczność rosła i rosło również zadowolenie zarówno pracodawców jak i pracowników.

    W kolejnym artykule napiszę Państwu jak skonstruować ogłoszenie, gdzie je zamieścić i kiedy ( są badania, które mówią o tym w jakie dni i o której godzinie najlepiej jest zamieszczać ogłoszenia ) a w następnej kolejności zajmę się tematem samej rozmowy rekrutacyjnej i zasadami podejmowaniadecyzji zarówno przez pracodawcę jak i przyszłego pracownika.

Zapraszam do kontaktu

lek. wet. Monika Knoppek
lp.amitpotevkepponk.m
+48 884 600 960